Armia francuska do BW: Lee

Nadchodzą Francuzi

Na początku lipca informowaliśmy o rewolucji w produkcji figurek w skali 6 mm, w postaci wprowadzenia przez nas druku 3D. Więcej informacji można znaleźć tutaj: http://www.gmboardgames.com/blog/druk-3d-rewolucja-w-skali-6-mm/

Przy okazji tego artykułu zaprezentowaliśmy pierwsze figurki, jakie stworzyliśmy tą metodą. Były to oddziały do armii francuskiej.

W dzisiejszym wpisie chcielibyśmy podzielić się większą ilością informacji dotyczących tej armii.

Dlaczego armia francuska?

Wraz z pojawieniem się dodatku Rule, Britannia wprowadziliśmy do gry pierwszą frakcję spoza terytorium Stanów Zjednoczonych. Plany rozwoju gry, związane z powstającą drugą edycją podręcznika, mają ją rozszerzyć na inne konflikty i armie tego (a być może też i innych) okresu. Brytyjczycy byli pierwszym wyborem na nową armię, również z racji tego, że istniała niewielka możliwość, żeby rzeczywiście włączyli się w wojnę secesyjną. Otworzyło to możliwość odgrywania całej masy scenariuszy hipotetycznych. Rule, Britannia wyszło jednak zdecydowanie poza ewentualny konflikt w Ameryce. Brytyjczycy posiadają tam bowiem listy armii i generałów pozwalających toczyć zarówno walki w koloniach (Azja, Afryka i inne) jak i wystawić wojska, które walczyły w wojnie krymskiej.

W związku z tym, logiczną kontynuacją po armii brytyjskiej jest wydanie Francuzów, którzy mogliby również wziąć udział w tym konflikcie. Wydając francuską księgę armii nie musimy jednak pozostawać tylko przy wojnie krymskiej, ale możemy również stworzyć listę armii na wojnę 1859 roku. To oczywiście sprawia, że następne w kolejności do wydania będą armie ich przeciwników: Rosjan i Austriaków.

Oczywiście jednocześnie trwają też prace nad Indianami, do których powstaną zmodyfikowane zasady tzw. małej wojny. O Indianach poinformujemy więcej w innym wpisie, teraz skupmy się na Francuzach.

Napoleon III będzie zatem drugą, samodzielną księgą armii (dodatkiem) do BW: Lee, obejmującą dwie listy armii: francuską Armię Orientu, czyli wojska na Krymie walczące w latach 1854-1855, oraz francuską armię we Włoszech w 1859 roku. Obie listy armii różnią się w znacznym stopniu organizacją, jednostkami specjalnymi, czy uzbrojeniem. Natomiast rok 1870 i wojna francusko-pruska będzie ujęta w osobnej książce, z racji dużych zmian w uzbrojeniu i taktyce piechoty.

Francja Napoleona III

Napoleon III Bonaparte był synem Ludwika Bonapartego, króla Holandii i brata Napoleona I, cesarza Francuzów. Rewolucja lutowa w 1848 roku we Francji obaliła monarchię i utorowała drogę powrotu dla Bonapartych, którzy nadal byli bardzo popularni. Napoleon III wygrał wybory i został prezydentem Francji, by kilka lat później proklamować Drugie Cesarstwo. Odwoływało się ono do tradycji i symboliki Cesarstwa z czasów Napoleona I.

“Czterech Napoleonów”.

Francja pod panowaniem Napoleona III wróciła do roli najważniejszego mocarstwa w Europie, prowadziła również bardzo aktywną politykę kolonialną. Wojna krymska, druga wojna o niepodległość Włoch, wojny w Algierii, Chinach i Wietnamie zakończyły się zwycięstwem Francuzów i ich sojuszników, przyczyniając się do ugruntowania opinii o armii francuskiej, jako najlepszej na świecie.

Mocne i słabe strony armii Napoleona III

Jakie będą mocne strony Francuzów?

Dobrzy generałowie – generalnie francuskie dowództwo stało na wysokim poziomie, oficerowie byli w większości wykształceni w szkole St. Cyr, wielu z nich posiadało już doświadczenie z walk w Algierii. Pozwolą oni wykonywać skomplikowane zadania przez poszczególne korpusy armii.

Wysokiej jakości piechota. Francuska armia w tamtych czasach była armią zawodową, żołnierze służyli 7 lat, wielu z nich zaciągało się ponownie. Konflikty kolonialne sprawiały, że często byli już ostrzelani w boju. Gracz będzie mógł wystawić zarówno doświadczone, jak i “zielone” jednostki. Warto oczywiście wspomnieć o wielu unikatowych oddziałach, jak fanatycznych turkosach, żuawach, legendarnej Legii Cudzoziemskiej czy wreszcie jednostkach Gwardii Cesarskiej. Francuzi będą dobrzy w walce ogniowej, ale będą też mieli specjalną zasadę, dotyczącą ataków na bagnety.

Kawaleria Drugiego Cesarstwa była bardzo zróżnicowana. Nie należała do najlepszych kawalerii w Europie (zwłaszcza w 1870 roku pokazała się od jak najgorszej strony), ale jeśli ktoś lubi jednostki ciężkie jazdy, to znajdzie się prawie w niebie. Kirasjerzy, wykorzystani w odpowiednim momencie, potrafią przełamać szyk nieprzyjaciela i rozstrzygnąć bitwę.

Jak każda armia będą mieli też słabe strony.

Armia Orientu będzie miała słabą artylerię, szczególnie tą zwykłą. Będzie mogła się ratować artylerią morską, ale poza tym przeciwnicy będą ją raczej przewyższać zasięgiem ognia.

Specjalną zasadą Francuzów będą tzw. długi karciane (Napoleona III), które sprawią, że przeciwnicy Drugiego Cesarstwa będą dostawali punkty zwycięstwa za odpowiednie zagrania kartami (detale zdradzimy bliżej premiery księgi armii).

Dodatkowo tylko nieliczne rodzaje francuskiej kawalerii będą mogły się spieszać, więc gracz francuski będzie musiał szukać odpowiedniego terenu, żeby przeprowadzić swoje szarże.

Posiadanie elitarnych jednostek ma też swoje wady – ich cenę. Oznacza to, że dobra francuska armia będzie na pewno mniej liczna niż armia Unii, czy nawet Konfederacji, chociaż będzie posiadała większe skupienie siły uderzeniowej.

Figurki

Większość figurek do Francuzów będzie wyprodukowana w technologii druku 3D. W przygotowaniu są produkcyjne wersje kilku podstawowych zestawów do tej armii i niedługo rozpocznie się ich sprzedaż. Są to oczywiście generałowie, armaty systemu La Hitte, piechota, dragoni i oczywiście kirasjerzy.

Malowanie figurek na zdjęciach Nutka maluje.

Uruchomiliśmy już przedsprzedaż pierwszych zestawów. Można je zamawiać tutaj: https://bolter.pl/pl/c/NOWOSCI/1020

Ze względu na kolorystykę warto też podkreślić, że Francuzi to jedna z barwniejszych i ładniej wyglądających armii tej epoki. Jak powiedział jeden z jej generałów: “Czerwone spodnie to Francja!”.

Kiedy premiera?

Jesienią 2019 roku. Księga Armii jest już napisana, sama armia przechodzi natomiast okres testów. Musimy sprawdzić czy jest zbalansowana z innymi armiami, czy można nią wygrywać – ale i czy może przegrać. Zatem wszystko zależy od testów. Przy “dobrych wiatrach” jest szansa zobaczyć ich już na Polach Chwały, chociaż bardziej obstawialibyśmy nieco późniejszy okres.

Kompozycję armii można już testować w kreatorze armii, który jest dostępny na tej stronie: http://www.gmboardgames.com/ab/index.php

Należy tylko pamiętać, że póki co, jest to ciągle wersja “WIP” (“w toku prac”), zatem mogą zdarzyć się błędy, a niektóre rozwiązania, czy ceny jednostek zostaną jeszcze zmienione.

Generale, chwała wielkiego Napoleona I spogląda na Ciebie. Czy poprowadzisz do zwycięskiego boju wspaniałe wojska jego bratanka? Czy zasłużysz sobie na stopień marszałka, albo nawet tytuł Księcia Magenty?

Joy of Six – z wizytą w Zjednoczonym Królestwie cz. 2

W ubiegły weekend nasza ekipa miała wielką przyjemność wziąć udział w konwencie Joy of Six. Zapraszamy serdecznie do lektury drugiej części naszej relacji z wyjazdu do Anglii i wizyty na tym konwencie.

W części pierwszej, którą można znaleźć tutaj, LINK opisaliśmy naszą wizytę w Nottingham, w siedzibach i sklepach Warlord Games, Battlefront i Games Workshop, a także z samego zwiedzania miasta. W tej części opiszemy sam konwent.

Organizatorem Joy of Six jest Baccus – najbardziej znany na świecie producent figurek w skali 6 mm. Mimo tego, że jesteśmy w pewnym stopniu konkurencją, to wszystkie firmy, które pojawiły się na konwencie bardzo pozytywnie podchodzą do współpracy i wiedzą, że nasze działania przyczyniają się do promocji hobby i skali 6 mm. Chciałbym w tym miejscu podziękować serdecznie Peterowi, szefowi Baccusa za organizację konwentu, który miał już kilkanaście edycji. Każdego roku przyciąga coraz więcej wystawców i widzów, co jest bardzo pozytywnym zjawiskiem.

Konwent odbywa się w Sheffield, w budynku głównym Hallam Uniwersity, jakieś 200 metrów od dworca kolejowego. Jest to niewątpliwie atrakcyjna lokalizacja, w samym centrum. Bardzo należy pochwalić organizację, oznaczenia (na wejściu i potem w wielu miejscach w korytarzach), informatorów (wszyscy ubrani w żółte, widoczne z daleka koszulki), informacje przedkonwentowe (mapki z dokładnym rozmieszczeniem każdego stanowiska), a także możliwość zjedzenia kolacji w sobotę wieczorem z innymi wystawcami i członkami klubów.

Jeśli miałbym wymienić rzeczy, które warto poprawić, to myślę, że konwent mógłby być dłuższy. Zaczyna się o 10 (oczywiście wystawcy są wpuszczani znacznie wcześniej), a do godziny 17.00 należy opuścić budynek. W praktyce oznacza to, że o 16.00 trzeba zacząć się pakować, więc jest to zaledwie 6 godzin samego konwentu. Może to być problemem głównie dla klubów, które próbują rozegrać duże bitwy. Również z naszej perspektywy – podróżników “z daleka” dwudniowy konwent byłby ciekawą alternatywą.

Konwent został ulokowany w trzech dużych salach i korytarzu między nimi. Dwie sale i wspomniany przedsionek były zajęte przez wystawców i kluby, prezentujące swoje gry, trzecia sala była zajęta na prelekcje. Nie mieliśmy czasu w nich uczestniczyć, ale to zawsze pozytywny aspekt konwentu – umożliwia podzielenie się swoją wiedzą, doświadczeniem i dyskusję na ważne tematy, związane z wargamingiem.

Oczywiście największe wrażenie robiły bitwy. Skala 6 mm jest idealna do rozgrywania wielkich starć, które wyglądają wprost “epicko”. Największe wrażenie zrobiła na nas bitwa pod Połtawą. Dużych gier było jednak o wiele więcej i przy wielu z nich mogła po prostu “opaść szczęka” – tysiące figurek na pięknych makietach robiły piorunujące wrażenie.

Dominowały systemy historyczne, ale było również trochę fantasy i sciencie fiction.

Nasza ekipa (Adam z Bolter.pl, Witold i Torgill) rozstawiła stoisko, którego największą atrakcją były nasze najnowsze zestawy figurek produkowanych techniką druku 3D. Wzbudziły one ogromne zainteresowanie, niektórzy robili im zdjęcia z bliska, żeby pokazać znajomym “bo inaczej nie uwierzą, że to drukowane figurki”.

Na drugim stole rozłożyliśmy figurki do nauki grania – niewielkie starcie dwóch korpusów unijnych i konfederackich. Mieliśmy okazję pokazać zasady BW: Lee wielu osobom. Rozwiązania mechaniki gry, o których opowiadaliśmy, szczególnie związane z mgłą wojny i dowodzeniem, wzbudzały bardzo duże zainteresowanie. Po ukończeniu prac nad drugą edycją polskiej wersji podręcznika, zaczynamy jego tłumaczenie na język angielski.

Nasze zainteresowanie wzbudziła oferta wielu sklepów, wrażenie robiły m.in. lateksowe pola, rzeki i drogi, które można położyć na dowolne pofałdowanym terenie. Ciekawa też była oferta gotowych żywopłotów, czy lasów. Oprócz tego oczywiście można było przebierać w figurkach do olbrzymiej ilości okresów historycznych, fantasy i science fiction.

Była to dla nas już druga wizyta na konwencie Joy of Six i w przyszłym roku również zamierzamy się na niego wybrać. Bardzo cieszymy się, że wspólnie możemy promować i rozwijać wargamingowe hobby w skali 6 mm – najlepszej skali do rozgrywania dużych bitew. Jeszcze raz wielkie podziękowania dla organizatorów i serdeczne pozdrowienia dla wszystkich uczestników, zwłaszcza tych, z którymi mieliśmy przyjemność się spotkać.

Zapraszamy do obejrzenia fotorelacji z Joy of Six.

Joy of Six – z wizytą w Zjednoczonym Królestwie cz. 1

W ubiegły weekend ekipa GM Boardgames oraz nasz dystrybutor, Bolter.pl, mieliśmy wielką przyjemność wyjechać do Anglii na konwent Joy of Six w Sheffield. Jest on organizowany przez firmę Baccus, największego producenta figurek w skali 6 mm. Poświęcony tylko i wyłącznie tej skali gromadzi kilkudziesięciu wystawców oraz kluby, które rozgrywają wielkie bitwy.

Nasza relacja będzie podzielona na dwie części. W pierwszej (którą czytacie) opiszemy nasze wrażenia ze zwiedzania Nottingham – chyba najważniejszego miasta wargamingowego świata. W drugiej opiszemy sam konwent Joy of Six. Pokażemy jakie rozgrywano tam bitwy i czym mieliśmy okazję się pochwalić.

Wizyta śladami historii gier bitewnych, była dla nas trochę jakby wizytą w “wargamingowej Mekkce”. Dzięki zrobionym przez nas fotografiom zapraszamy zatem do wspólnej podróży po Nottingham. Naciśnij lewy przycisk myszki na zdjęciu, aby je powiększyć.

Po ponownej wizycie w Warlord Games udaliśmy się już do Sheffield, co opiszemy w drugiej części tej relacji.