Archiwum kategorii: Bogowie wojny – Robert. E. Lee

Joy of Six – z wizytą w Zjednoczonym Królestwie cz. 2

W ubiegły weekend nasza ekipa miała wielką przyjemność wziąć udział w konwencie Joy of Six. Zapraszamy serdecznie do lektury drugiej części naszej relacji z wyjazdu do Anglii i wizyty na tym konwencie.

W części pierwszej, którą można znaleźć tutaj, LINK opisaliśmy naszą wizytę w Nottingham, w siedzibach i sklepach Warlord Games, Battlefront i Games Workshop, a także z samego zwiedzania miasta. W tej części opiszemy sam konwent.

Organizatorem Joy of Six jest Baccus – najbardziej znany na świecie producent figurek w skali 6 mm. Mimo tego, że jesteśmy w pewnym stopniu konkurencją, to wszystkie firmy, które pojawiły się na konwencie bardzo pozytywnie podchodzą do współpracy i wiedzą, że nasze działania przyczyniają się do promocji hobby i skali 6 mm. Chciałbym w tym miejscu podziękować serdecznie Peterowi, szefowi Baccusa za organizację konwentu, który miał już kilkanaście edycji. Każdego roku przyciąga coraz więcej wystawców i widzów, co jest bardzo pozytywnym zjawiskiem.

Konwent odbywa się w Sheffield, w budynku głównym Hallam Uniwersity, jakieś 200 metrów od dworca kolejowego. Jest to niewątpliwie atrakcyjna lokalizacja, w samym centrum. Bardzo należy pochwalić organizację, oznaczenia (na wejściu i potem w wielu miejscach w korytarzach), informatorów (wszyscy ubrani w żółte, widoczne z daleka koszulki), informacje przedkonwentowe (mapki z dokładnym rozmieszczeniem każdego stanowiska), a także możliwość zjedzenia kolacji w sobotę wieczorem z innymi wystawcami i członkami klubów.

Jeśli miałbym wymienić rzeczy, które warto poprawić, to myślę, że konwent mógłby być dłuższy. Zaczyna się o 10 (oczywiście wystawcy są wpuszczani znacznie wcześniej), a do godziny 17.00 należy opuścić budynek. W praktyce oznacza to, że o 16.00 trzeba zacząć się pakować, więc jest to zaledwie 6 godzin samego konwentu. Może to być problemem głównie dla klubów, które próbują rozegrać duże bitwy. Również z naszej perspektywy – podróżników “z daleka” dwudniowy konwent byłby ciekawą alternatywą.

Konwent został ulokowany w trzech dużych salach i korytarzu między nimi. Dwie sale i wspomniany przedsionek były zajęte przez wystawców i kluby, prezentujące swoje gry, trzecia sala była zajęta na prelekcje. Nie mieliśmy czasu w nich uczestniczyć, ale to zawsze pozytywny aspekt konwentu – umożliwia podzielenie się swoją wiedzą, doświadczeniem i dyskusję na ważne tematy, związane z wargamingiem.

Oczywiście największe wrażenie robiły bitwy. Skala 6 mm jest idealna do rozgrywania wielkich starć, które wyglądają wprost “epicko”. Największe wrażenie zrobiła na nas bitwa pod Połtawą. Dużych gier było jednak o wiele więcej i przy wielu z nich mogła po prostu “opaść szczęka” – tysiące figurek na pięknych makietach robiły piorunujące wrażenie.

Dominowały systemy historyczne, ale było również trochę fantasy i sciencie fiction.

Nasza ekipa (Adam z Bolter.pl, Witold i Torgill) rozstawiła stoisko, którego największą atrakcją były nasze najnowsze zestawy figurek produkowanych techniką druku 3D. Wzbudziły one ogromne zainteresowanie, niektórzy robili im zdjęcia z bliska, żeby pokazać znajomym “bo inaczej nie uwierzą, że to drukowane figurki”.

Na drugim stole rozłożyliśmy figurki do nauki grania – niewielkie starcie dwóch korpusów unijnych i konfederackich. Mieliśmy okazję pokazać zasady BW: Lee wielu osobom. Rozwiązania mechaniki gry, o których opowiadaliśmy, szczególnie związane z mgłą wojny i dowodzeniem, wzbudzały bardzo duże zainteresowanie. Po ukończeniu prac nad drugą edycją polskiej wersji podręcznika, zaczynamy jego tłumaczenie na język angielski.

Nasze zainteresowanie wzbudziła oferta wielu sklepów, wrażenie robiły m.in. lateksowe pola, rzeki i drogi, które można położyć na dowolne pofałdowanym terenie. Ciekawa też była oferta gotowych żywopłotów, czy lasów. Oprócz tego oczywiście można było przebierać w figurkach do olbrzymiej ilości okresów historycznych, fantasy i science fiction.

Była to dla nas już druga wizyta na konwencie Joy of Six i w przyszłym roku również zamierzamy się na niego wybrać. Bardzo cieszymy się, że wspólnie możemy promować i rozwijać wargamingowe hobby w skali 6 mm – najlepszej skali do rozgrywania dużych bitew. Jeszcze raz wielkie podziękowania dla organizatorów i serdeczne pozdrowienia dla wszystkich uczestników, zwłaszcza tych, z którymi mieliśmy przyjemność się spotkać.

Zapraszamy do obejrzenia fotorelacji z Joy of Six.

Joy of Six – z wizytą w Zjednoczonym Królestwie cz. 1

W ubiegły weekend ekipa GM Boardgames oraz nasz dystrybutor, Bolter.pl, mieliśmy wielką przyjemność wyjechać do Anglii na konwent Joy of Six w Sheffield. Jest on organizowany przez firmę Baccus, największego producenta figurek w skali 6 mm. Poświęcony tylko i wyłącznie tej skali gromadzi kilkudziesięciu wystawców oraz kluby, które rozgrywają wielkie bitwy.

Nasza relacja będzie podzielona na dwie części. W pierwszej (którą czytacie) opiszemy nasze wrażenia ze zwiedzania Nottingham – chyba najważniejszego miasta wargamingowego świata. W drugiej opiszemy sam konwent Joy of Six. Pokażemy jakie rozgrywano tam bitwy i czym mieliśmy okazję się pochwalić.

Wizyta śladami historii gier bitewnych, była dla nas trochę jakby wizytą w “wargamingowej Mekkce”. Dzięki zrobionym przez nas fotografiom zapraszamy zatem do wspólnej podróży po Nottingham. Naciśnij lewy przycisk myszki na zdjęciu, aby je powiększyć.

Po ponownej wizycie w Warlord Games udaliśmy się już do Sheffield, co opiszemy w drugiej części tej relacji.

Druk 3D – rewolucja w skali 6 mm!

Rewolucja!

Dzisiaj chcielibyśmy podzielić się z Wami jedną z najważniejszych informacji w historii naszej firmy.

Po prawie roku prób i ciężkiej pracy udało nam się osiągnąć sukces. Dzięki temu możemy zaprezentować Wam dzisiaj nową linię figurek w skali 6 mm. Figurek wydrukowanych na drukarce 3D! Tym samym otwiera się przed nami świat ogromnych możliwości.
Najprawdopodobniej jeszcze nikt na świecie nie wyprodukował historycznych figurek w skali 6 mm o takim poziomie detalu. Figurki te są równie szczegółowe, co nasze wzory metalowe, posiadając jednocześnie wiele innych zalet.
Postęp technologiczny w dziedzinie druku oraz ciężka praca wszystkich zaangażowanych w ten projekt osób sprawiły, że mógł się on finalnie urzeczywistnić.

Naszą pierwszą linią drukowanych figurek są figurki żołnierzy Drugiego Cesarstwa Francji pod panowaniem Napoleona III. Niedługo wyjdą też wydrukowane zestawy piechoty brytyjskiej.

Figurki będzie można zobaczyć i kupić już w najbliższy weekend podczas konwentu Joy of Six w Sheffield, a następnie u naszego dystrybutora, w sklepie Bolter.pl

Wydrukowane i pomalowane figurki. Malowanie: Nutka maluje.

O figurkach

Nowa technologia i nowy materiał rodzi wiele pytań typu “jakie są te nowe figurki?”
Zapraszamy do obejrzenia galerii, która przedstawia gotowe produkty. Zachęcamy do klikania na zdjęcia, aby je powiększyć.

Z uwagi na technologię druku wszystkie figurki są umieszczone na tzw. “łódeczkach”. Pod paskiem, podstawą armaty lub pojedynczą figurką znajduje się niewielka podstawka, połączona z figurką szeregiem wsporników. Wszystkie figurki w zestawach będą wyposażone w takie łódeczki. Należy je delikatnie odciąć wraz ze wspornikami. Można używać do tego bardzo ostrego noża/skalpela lub szczypiec modelarskich (są różne techniki).

Za nami miesiące prób i błędów oraz ciągłych poprawek, jeśli chodzi o różne parametry wydruku i samej rzeźby. Drukowane figurki są dość twarde i mało plastyczne – nie będą się wyginać, za to przy bardzo dużych siłach mogą oczywiście pęknąć. Uszkodzone nie rozsypują się jednak “w drobny mak”, więc zawsze można je skleić. Te cechy fizyczne figurek trzeba mieć na uwadze wycinając je i przygotowując do malowania.

Twarde figurki będą szczęśliwe oznaczały również, iż ominie nas zmora tej skali – karabiny wyginające się na cztery strony świata. Od tej pory wszystkie karabiny będą zawsze miały ten sam kształt!

Kolejnym pozytywem jest użycie twardych, drucianych drzewcy sztandarów. Nowe zestawy produkowane w technice druku 3D będą zawierały odcinki drutu odpowiedniej wielkości, które należy wkleić pod ramię chorążego w specjalnie zaprojektowane do tego miejsce. Dzięki temu ominie nas druga zmora niektórych metalowych figurek – łamiące się sztandary. Będzie to też wygodniejsze z punktu widzenia kolejności malowania figurek i obsadzania flagi, niż było do tej pory.

Samo malowanie figurek jest bardzo podobne jak metalowych. Opisaliśmy je dobrze na naszej stronie, w poradniku malarskim. Zasadniczo warto pamiętać, iż podkład jest jednocześnie podstawowym kolorem munduru. W tej skali nie nakładamy osobnego podkładu, na którym malujemy właściwą warstwę farby – od razu nakładamy kolor munduru.
Poradnik malarski znajduje się tutaj: http://www.gmboardgames.com/blog/poradnik-malowania-painting-guide/

Co dalej z metalem?

Metalowe figurki jak najbardziej pozostaną częścią naszej oferty. Będą powstawać kolejne rzeźby, które będziemy odlewać w metalu. Najbliższą nacją, która zostanie w ten sposób wydana, będą Siuksowie.

Oba materiały mają odmienne właściwości oraz zalety. Wykorzystamy go chociażby do tworzenia figurek postaci historycznych, o których wspominaliśmy dawno temu. Najbliższym przykładem będzie gen. Custer.

Gen. Custer.

Wprowadzenie nowej technologii pozwoli nam przede wszystkim przyspieszyć proces powstawania nowych figurek. Zaprojektowanie i wyprodukowanie całej linii dla nowej nacji można potrwać teraz kilka – kilkanaście tygodni, a nie kilka – kilkanaście miesięcy.

Zatem obie techniki będą się ze sobą harmonizować.

Cesarstwo Francji

Przedstawiając figurki Francuzów możemy od razu poinformować, iż najbliższą nacją, która zostanie wydana do BW: Lee będzie właśnie Drugie Cesarstwo Francuskie. Księga Armii będzie zawierać dwie listy armii: na wojnę krymską 1854-1855 i drugą wojnę o niepodległość Włoch w 1859 roku. Będzie to uczta dla wszystkich fanów czerwonych spodni, gwardii cesarskiej, kirasjerów i Legii Cudzoziemskiej.

Francuzi wskoczyli na pierwsze miejsce w naszej kolejce wydawniczej, wyprzedzając Indian, ze względu na poprawki, które należało wykonać do rzeźb tych drugich (ach, ta “stara” technika!), a także ze względu na finalizację spraw technicznych, związanych z drukiem 3D.

Kreator armii

Armia francuska została już dodana do kreatora armii, który przeszedł również daleko idące zmiany. Zmieniono nieco jego wygląd graficzny, a także dodano wiele nowych funkcjonalności, m.in. możliwość zapisywania i wgrywania rozpisek, podsumowanie liczebności naszej armii, czy nazywanie naszych dywizji. Opiszemy je w osobnej notce – tymczasem zapraszamy do poznawania armii Drugiego Cesarstwa – pamiętając, że jest to ciągle wersja testowa tej armii i pewne drobne rzeczy mogą ulec jeszcze zmianie.

Brytyjczycy i przyszłość

W najbliższym czasie będziemy uzupełniać brakujące zestawy figurek do Brytyjczyków i oczywiście Francuzów. Większość nowych figurek do obu nacji będzie już drukowana.

O planach na temat następnych armii pisaliśmy już trochę na początku roku, ale w swoim czasie przypomnimy o tym w osobnym wpisie.

Post scriptum

Przygotowania do tego momentu trwały około roku i kosztowały wszystkie zaangażowane osoby wiele wysiłku i pracy. Chcielibyśmy w tym miejscu bardzo, bardzo serdecznie im podziękować. Mamy nadzieję, że nowe figurki przypadną Wam do gustu i że pozwolą na szybszy rozwój wargamingu historycznego w skali 6 mm – a w tym przypadku BW: Lee, jak również korzystającego z tej techniki BW: Togo.

En avant! 😉