Jak przygotować do malowania figurki wydrukowane w drukarce 3d

Druk 3D jest relatywnie nową technologią, która od pewnego czasu coraz szerzej wchodzi do wargamingowego świata. Oferuje on wiele niesamowitych korzyści – od poziomu detali, przez przyspieszenie i potanienie procesu produkcji, do możliwości edytowania i robienia wersji modelu, zapisanego przecież jako projekt graficzny, a nie będącego rzeźbą.

Jednocześnie większość graczy i modelarzy jest przyzwyczajona do figurek metalowych lub plastikowych i poświęciła wiele czasu, aby nauczyć się je obrabiać i przygotowywać do malowania. Na tej stronie znajdziecie informacje jak wykonać te działania, jeśli chodzi o nasze figurki wydrukowane w technice SLA.

Kilka słów zatem o technice. Drukarki SLA działają poprzez naświetlanie płynnej, specjalnej żywicy przez promienie UV. Taka żywica znajduje się w środku drukarki, w pojemniku z przeźroczystym dnem, pod którym znajduje się ekran naświetlający. W pojemniku tym zanurza się specjalna platforma, do której musi przylgnąć naświetlona i utwardzona w ten sposób żywica. Po naświetleniu, które trwa zazwyczaj kilkadziesiąt sekund dla jednej warstwy, platforma unosi się i po jakimś czasie znowu zanurza w pojemniku, aby lampa naświetliła kolejną warstwę – przymocowaną do tej poprzedniej. Warstwa taka jest bardzo cienka, może mieć 0,02-0,05 mm, co oznacza, że model posiada kilkaset, a czasem nawet kilka tysięcy warstw i dlatego też jego druk może trwać wiele godzin. Taki sposób produkcji oznacza również, że model jest drukowany do góry nogami. Musi on być zatem umieszczony na specjalnych wspornikach. W innym bowiem razie warstwa zacznie układać się w powietrzu, co oczywiście doprowadzi do tego, że zamiast się ułożyć po prostu opadnie na dół, a wraz z nią wszystkie kolejne warstwy. Figurka się wtedy nie wydrukuje, albo wydrukuje z błędami (np. bez karabinu). Nie wszystkie figurki muszą mieć wsporniki, ale będą one występować wszędzie tam, gdzie występują odstające części – np. karabiny, plecaki. Podobnie jest w przypadku koni (łbów i ogonów), modeli armat (wsporniki są koniecznie np. pod lufami) itd.

Tak wyglądają figurki na platformie drukarki, zaraz po zakończeniu wydruku. Wszystkie wydrukowane elementy muszą być przymocowane do platformy, zatem każdy odstający element musi być połączony z nią za pomocą wspornika.

Usunięcie tych wsporników jest pierwszym zadaniem, które należy wykonać przygotowując figurki do malowania. Gwarantujemy przy tym, że jest to łatwe i szybkie, należy tylko zastosować się do kilku zasad.

Poniżej przedstawiamy zdjęcie wydrukowanych figurek francuskiej jazdy. Niektóre z nich mają już usunięte wsporniki, ale większość jeszcze je posiada. Warto zauważyć, że są one umieszczone dla podparcia ogona oraz głowy – tak będzie prawie zawsze w przypadku modeli kawalerii.

Wydrukowane figurki kirasjerów ze wspornikami.

Aby przygotować model do malowania i umieszczenia na podstawce musimy zatem pozbyć się ww. wsporników. Trzeba jednak wiedzieć, że żywica, z której są wykonane figurki, ma bardzo dobry poziom detali, ale jednocześnie jest nieco bardziej krucha niż rodzaje żywicy, które niektórzy mogą znać z odlewów figurek w skali 28 mm, czy pojazdów. W przypadku dużych części nie ma to znaczenia, ale już przy np. lufach karabinów może mieć. Wsporniki są na tyle delikatne, że powinny bez problemu zostać usunięte, aby jednak zminimalizować ryzyko, polecamy następującą metodę.

Do obróbki będziemy potrzebować dwóch narzędzi: suszarki do włosów i cążek modelarskich. Można też używać skalpela, ale tworzy on większe naprężenia i jest bardziej ryzykowny.

Do czego potrzebna nam jest suszarka? Podgrzana żywica staje się o wiele bardziej elastyczna, dzięki czemu zmniejszamy ryzyko jakiegokolwiek pęknięcia. Przystępując do odcinania naszych wsporników warto zatem podgrzać trochę figurki za pomocą suszarki. Oczywiście należy uważać, żeby nie przesadzić z ogrzaniem, wystarczy, że będą ciepłe. Wtedy odcięcie wsporników będzie o wiele łatwiejsze i bezpieczniejsze.

Modele, które otrzymujemy są przemywane specjalnymi preparatami (płyn IPA i inne) i utwardzane pod lampą UV. Może się jednak zdarzyć, że zostaną na nich drobne zanieczyszczenia, warto zatem je spłukać delikatnie ciepłą wodą z mydłem (i potem samą ciepłą wodą). Po wyschnięciu zapewni to lepszą przyczepność dla farby.

Cały proces jest analogiczny do czyszczenia i obrabiania nadlewek w przypadku figurek metalowych – przy figurkach drukowanych nadlewki praktycznie nie występują, ale za to musimy poobcinać wsporniki. Nagrodą za nasze wysiłki jest jednak przepiękna figurka, o wspaniałym jak na tę skalę poziomie detali, która wraz z wieloma swoimi towarzyszami stworzy Twoją wielką armię!

Mamy nadzieję, że tym tekstem rozwialiśmy Wasze pytania i wątpliwości, co do tego typu modeli. Miłego malowania!

Gods of war series