Archiwa tagu: 6mm scale

raport bitewny Bitwa o Chiapas, czyli jak ma się nazywać kanał

Legenda mówi, że ta bitwa została rozpętana przez spór kartografów. Od wieków bowiem sprzeczali się, czy kanał leżący między Francją, a Wielką Brytanią należy nazywać kanałem La Manche, czy English Channel. Oczywiście najlepszą metodą żeby rozwiązać tego rodzaju spór jest albo konkurs na szybkość picia, ale ponieważ Francuzi woleli wino, a Brytyjczycy piwo, więc nie było to możliwe. Pozostała kolonialna wojenka – taka typowa XIX wieczna, europejska tradycja 🙂

Francuska armia marszałka Saint Arnaud wyruszyła z zajętych obszarów Meksyku, aby zająć zbuntowany stan Chiapas. Jego opanowanie przybliży Francuzów do brytyjskiego terytorium Belize, a także – przez Jukatan – na Kubę. Brytyjczycy nie mogli do tego dopuścić (a także musieli utrzymać nazwę kanału) więc wysłali kolonialną armię, pod dowództwem generała Stapletona Cottona.

Zapraszam do lektury raportu bitewnego z bitwy między Francuzami (Torgill), a Brytyjczykami (Wojtek vel Borororo). Obie armie liczyły 2000$, co sprawiło, że można było “zaszaleć” i wystawić całkiem sporo oddziałów. Duże bitwy mają swój urok 🙂

Kliknij na obrazek, aby otworzyć go powiększony w nowej zakładce.

Dowódcy armii
Francuska strefa rozstawienia na dole, Brytyjska na północy. Rzut na pole bitwy i inicjatywę wygrali Francuzi (rzucaliśmy aż 3 razy!)
Francuzi wybrali taktykę kawalerii “kawaleria pola bitwy”, Brytyjczycy “Ruch oskrzydlający”. Brytyjczycy bardzo szybko odkryli jeden z francuskich patroli.
Francuski patrol odkrywa jeden z patroli Brytyjskich.
Pierwsza odkryta jednostka na polu bitwy, dywizja kawalerii gen. Yorke.
Wkrótce później na prawym skrzydle Francuzów rozstawiła się dywizja dragonów (jedna brygada) gen. Rocheforta. Otrzymali oni jasne rozkazy: Macie tutaj stać i dostawać na twarz ciągły ostrzał artyleryjski, być może również kartacze. Musicie wytrwać. Powodzenia!
Brytyjska kawaleria na lewym skrzydle stanowiła wielkie zagrożenie dla Francuzów. Ponieważ brytyjskie dywizje miały artylerię konną, więc mogły łatwo zwyciężyć z moimi dywizjami kawalerii. Z tego względu na lewe skrzydło został skierowany cały korpus Philiberta i dywizja kawalerii de Villaine (huzarzy)
Na wzgórzu daleko “na północy” odkryła się artyleria morska, którą dowodził gen. Dacres.
Centrum pola bitwy.
Początek drugiej tury i eksplozja odkrytych znaczników patroli! W centrum wystawiły się korpusy Niela i d’Hilliersa oraz brytyjski korpus Granta. Byłem świadom, że mogę utrzymać centralny punkt strategiczny tylko jeśli pobije korpus Granta na wzgórzu. Czy jednak się to uda?
Sytuacja ogólna na polu bitwy na początku drugiej tury. Na prawej flance Francuzów ujawnił się korpus Rose’a. Oznaczało to wyścig z czasem. Czy d’Hilliers i Niel rozbiją Granta zanim Rose zdoła ich zaatakować? Czy Philibert i de Villaine poradzą sobie z kawalerią?
Philibert odważnie wystawił artylerię górską na zasięg kartaczy do brytyjskich dział. Wzajemny ostrzał skończył się remisowo.
Huzarzy de Villeine’a zrobili dywersję. Weszli w dziurę między korpusem Granta a kawalerią Lucana. To bardzo niebezpieczny manewr bo wystawiał ich na ostrzał armat (stąd stoją oparci plecami do siebie) ale mógł skutecznie odwrócić ich uwagę.
Korpus Rose’a nie zamierzał czekać i szybkim ruchem zbliżał się do centrum. Jego artyleria ostrzelała dragonów Rocheforta, którzy ponieśli straty i zostali przygwożdżeni.
Artyleria Lucana ostrzelała huzarów de Villaine’a, szczęśliwie spowodowała tylko 1 pkt straty zwartości.
Ten manewr Lucana wystawił jego armaty na ostrzał artylerii Niela od flanki.
I ostrzał ten zniszczył artylerię Lucana! Pierwsze straty w bitwie!
I tutaj los uśmiecha się znowu do Francuzów. Brytyjczycy nie zdają rozkazu kawalerią i furiaci atakują. Huzarzy wytrzymali ostrzał karabinów i weszli do walki wręcz.
Piechota okazała się lepsza w walce wręcz. Huzarzy zostali odepchnięci poza planszę!
W dodatkowej rundzie walki Philibert zajął miejsce odepchniętych huzarów i odepchnął drugą ich jednostkę! Yorke stracił obie brygady jazdy! Na koniec tury nie zdał testu wytrzymałości dywizji i jego dywizja uciekła. W drugiej turze Brytyjczycy stracili połowę kawalerii!
Widok ogólny na pole bitwy po wygranej Philiberta.
Centrum pola bitwy. Tutaj miały rozstrzygnąć się losy starcia. D’Hilliers zbliżył się do Granta, Niel został nieco z tyłu.
I jeszcze raz lewe skrzydło.
Początek 3 tury. Rose przejmuje centralny punkt strategiczny.
Tymczasem de Villaine zajął punkt strategiczny po lewej stronie “u góry” patrząc od strony Francuzów.
A druga brygada huzarów de Villaine’a stanęła na tyłach korpusu Granta! Ustawiła się też za wzgórzem, żeby nie oberwać od artylerii Dacresa.
Lucan nie zdał rozkazu i rozpierzchł się. Tylko spieszenie jego jazdy uchroniło go od szarży na przeciwnika.
Niel zdał rozkaz i wyrównał linię z d’Hilliersem. Francuska artyleria intensywnie ostrzeliwała brytyjskie armaty z korpusu Granta. Udało się je rozbić.
Grant zdecydował nie czekać biernie na atak Francuzów i uderzył na prawe skrzydło d’Hilliersa. Ruch oskrzydlający został skontrowany. Po stronie francuskiej walczyła 1 dywizja piechoty uzbrojona w karabiny gwintowane (karta Manufaktura w St. Etienne).
Dwie brygady pozostały związane walką. Brytyjska Naval Brigade osiągnęła spory sukces, ale w walce wręcz było już gorzej – po zremisowaniu obie jednostki zostały odepchnięte.
Do ataku ruszył d’Hilliers. Kolejne dwa regimenty piechoty z jego 2 dywizji ruszyły na wzgórze. Natarcie wspierała artyleria.
Dzięki artylerii udało się odepchnąć brytyjską brygadę. W drugiej rundzie udało się wykonać oskrzydlenie!
Druga brytyjska brygada została odepchnięta ze sporymi stratami. Atak na wzgórze zakończył się pełnym sukcesem!
Rose zbliżył się do lasu i zajął pozycje wyjściowe do ataku. Jego artyleria ostrzeliwała dragonów Rocheforta, ale ciągle nie mogła ich zniszczyć. Prawdziwi bohaterowie!
Tymczasem Philibert skoncentrował całą swoją artylerię na ostrzale jednej z brygad kawalerii Lucana, przybliżając ją na odległość kartaczy. Została ona odepchnięta.
Tymczasem Dacres zagrożony kawalerią de Villaine’a ostrzelał jedną z jego brygad rozbijając ją!
Szczęśliwie na koniec tury uda się ją zebrać! Dzielni huzarzy tak łatwo się nie poddają!
Sytuacja ogólna na koniec 3 tury. Philibert naciska na Lucana, d’Hilliers trzyma się z Grantem, Niel idzie mu w sukurs. Czy Rose zdąży zaatakować? Inicjatywa będzie bardzo ważna.
4 tura. Wygrywam inicjatywę. Udaje mi się odgwoździć podstawę artylerii korpuśnej d’Hilliersa (poszły na to 3 kostki). Rewanżuje się ona rozbijajac w kanonadzie jedną z brygad Granta.
Rozbita brygada West India Regiment.
d’Hilliers korzysta z wygranej inicjatywy i atakuje na wzgórzu. Znowu z sukcesem. Brytyjska brygada zostanie zniszczona.
Walczy również 1 dywizja, tym razem wspierana przez artylerię. Wsparcie flankowe armat oczywiście przeważa szalę tego starcia.
1 dywizja zajmuje miejsce po odepchniętych Brytyjczykach i w drugiej rundzie walki dogania piechotę kolonialną.
Gwintowane karabiny w rękach weteranów robią swoje i piechota kolonialna zostaje rozbita.
Grant kontratakuje! Regiment z 2 dywizji d’Hilliersa zostaje zaatakowany od flanki. Atak wspiera brytyjska artyleria. Brytyjska brygada poniosła duże straty w poprzedniej turze i ten atak jest sporym ryzykiem.
Wynikiem walki francuski pułk zostaje zniszczony, a brytyjska brygada rozbita. Ale pusto!
Moja aktywacja. Philibert znowu maszeruje i znowu podciąga armaty na flankę i zasięg kartaczy do brygady kawalerii kolonialnej Lucana. Tym razem zmasowany ostrzał całkowicie ją niszczy. Po zniszczeniu tej jednostki Brytyjczycy mają już 25% strat.
Zgodnie z rozkazem dragoni Rocheforta przyjmują na twarz ostrzał artylerii korpusu Rose’a (a czasem Dacresa). I robią to ze stoickim spokojem i francuską godnością 🙂
Korpus Rose’a uderza! Udaje się zaatakować flankę jednego z pułków 1 dywizji d’Hilliersa, drugi zdołał się odwrócić.
Rose skutecznie dokonuje oskrzydlenia, wychodząc na … front pułku z 1 dywizji. Ale i tak sprawia to, że musi on dzielić kostki morale i WO.
Rezultat jest prosty – pułk wyparował pod skoncentrowanym i celnym ogniem brytyjskiej i kolonialnej piechoty.
Rifle Brigade czyli słynne Zielone Kurtki też świetnie się spisały, całkowicie niszcząc sfatygowany już mocno drugi pułk z 1 dywizji korpusu d’Hilliersa. Las był w rękach Brytyjczyków! Dzięki temu osłaniali oni centralny punkt strategiczny i byli na flance korpusu Niela!
Niel musiał działać. Jego 2 dywizja zaatakowała spieszoną kawalerię Lucana – jego ostatnią brygadę.
Atak z dwóch stron mógł skończyć się tylko w jeden sposób.
Pozostałe dwa pułki – 1 dywizja z korpusu Niela zmieniła front, szykując się na atak Rose’a. Problemem była artyleria d’Hilliersa wystawiona flanką do Brytyjczyków…
Tymczasem de Villanie zaszalał. Zdał samodzielnie rozkaz. Jedna brygada huzarów zajęła dodatkowy punkt strategiczny (wynikający z taktyki armii “kawaleria pola bitwy”).
A druga… podstawę operacyjną Anglików. Ha, teraz zgarniemy im piwo! 😉 Dziewki nie, bo wiadomo jakie są na wyspach 😛
Sytuacja ogólna. Philibert rozdzielił swój korpus. Druga dywizja poszła na prawe skrzydło, osłaniać podstawkę operacyjną. Niel i resztki d’Hilliersa miały się bronić przed Rosem. Grantowi udało się zebrać część rozbitych jednostek na lewo od wzgórza.
Jeszcze jeden widok pola bitwy. Zebranie się Granta oznaczało, że może on łatwo zająć punkt strategiczny po lewej u góry. A wtedy Brytyjczycy mieliby ich ponad połowę (moje były dwa boczne po mojej stronie i ten jeden u góry).
Przez całą grę patrol ukrywający kirasjerów bunkrował się z tyłu, mając w razie czego wesprzeć zagrożony odcinek, np. bronić podstawy gdyby Rose tam wysłał jakieś jednostki. Nie było jednak sensu aby dalej go tam trzymać gdy Rose wszedł do lasu. Dlatego wysłałem ich na prawo, aby spróbowali zająć punkt po prawej u góry. Okazało się jednak, że było dla nich za daleko… Brakło jakichś 3 cali…
Francuska artyleria zniszczyła piechotę kolonialną z korpusu Rose’a.
Piąta tura. Philibert ze swoją dywizją musiał spróbować zniszczyć dwie brygady Granta, żeby nie zajęły one punktu strategicznego. Czy mu się uda? Morale Brytyjczyków spadło do chwiejnego (o 3 poziomy!).
Ostrzał rozbił jedną z nich, ale druga utrzymała się. Punkt strategiczny był w rękach brytyjskich. Jednocześnie artyleria Granta zniszczyła jedną brygadę Huzarów de Villaine’a.
Rochefort dalej przyjmował na twarz ostrzał artylerii. Na koniec 4 tury udało mu się odgwoździć. To będzie kluczowe zdarzenie 🙂
Rose ruszył do natarcia! Jego przeciwnikiem stała się dywizja Philiberta wspierana przez artylerię d’Hilliersa.
Atak na armaty nie zakończył się dobrze. Brytyjska brygada została zniszczona. Były to słynne Zielone Kurtki! Druga brygada jednak zdołała zremisować i została związana walką.
I wtedy wchodzą dragoni Rocheforta, cali na biało! 😉
Walka ogniowa była słaba ale umożliwiła dostawienie się do walki wręcz.
Brytyjska brygada została zniszczona. Atak Rose’a został odparty, ale było już za daleko, aby zdobyć centralny punkt strategiczny.
Cała nadzieja w de Villainie i… udało mu się. Samodzielnie zdał rozkaz, opuścił podstawę operacyjną Brytyjczyków (co narabował, to jego) i maszerując drogą zajął punkt strategiczny po prawej stronie u góry. Znowu miałem w posiadaniu ponad połowę punktów strategicznych!
Morale Brytyjczyków spadło do załamania. Bitwa zakończyła się zatem w 5 turze. Tak wyglądała sytuacja na koniec bitwy.
Koniec bitwy.
Centrum pola bitwy.

Obaj mieliśmy taktykę neutralną, Borororo nie zdobył niestety celów bitwy, mi udało się osiągnąć 100%.

Po podliczeniu punktów wyszło nam 37 do 7, co oznacza zdecydowane zwycięstwo Francuzów (4:0)!

Zbuntowany stan Chiapas stał się własnością Francuzów, a w sporze kartografów zdecydowanie zaczęła przeważać opcja kanału La Manche. 🙂

Serdeczne podziękowania dla Borororo za bitwę i świetną atmosferę i dla Boltera za miejsce rozgrywki. 2000$ to bardzo miły format i chociaż gra się długo, ale nie spieszyło nam się, mieliśmy czas żeby porządnie emocjonować się bitwą.

Vive la France! Vive l’Empereur! 🙂