Bitwa pod Chickamauga, Giżyn 2018, czyli spostrzeżenia początkującego szeregowca

W sobotę 28 lipca 2018 roku miałem wielką przyjemność wziął udział w rekonstrukcji historycznej bitwy pod Chickamauga, która odbyła się w Giżynie, w powiecie Myśliborskim. Pojechałem tam razem z moimi dobrymi kolegami: Krystianem i Piotrem. Piotrek jest autorem wszystkich zdjęć, które tutaj zobaczycie. Dzięki uprzejmości 14 pułku z Luizjany i 58 pułku z Nowego Jorku mogliśmy z Krystianem wdziać mundury (on konfederacki, ja unijny) i wziąć udział w uroczystości, a także w samej bitwie. Jako że była to moja pierwsze rekonstrukcja historyczna, w której wziąłem udział “od środka”, więc chciałbym się podzielić moimi wrażeniami kompletnego nowicjusza.

Całe doświadczenie było dla mnie tym bardziej cenne, iż mogłem teraz poznać na własnej skórze niektóre rzeczy, o których czytałem w tylu opracowaniach, czy pamiętnikach dotyczących wojny secesyjnej. Z góry zaznaczę, iż gorąco polecam taki żywy sposób poznawania historii.

Uroczystość w Giżynie odbywa się już od wielu lat. Miejsce jest związane w Herosem von Borcke, który wyjechał z Prus i przyłączył się do konfederackiej kawalerii, stając się szefem sztabu generała Stuarta. Von Borcke został wysłany z misją dyplomatyczną do Anglii, gdzie zastał go koniec wojny. Zdecydował się wtedy wrócić do Prus i zamieszkał w Giżynie, gdzie znajduje się też jego mauzoleum. Jest to jedyne miejsce pochówku żołnierza o tak wysokim stopniu oficerskim (podpułkownik) w całej Europie Środkowej. Stąd też na miejsce jedynej rekonstrukcji z czasów wojny secesyjnej, która odbywa się w Polsce wybrano właśnie Giżyn.

Uroczystość składa się z trzech głównych części:
W piątek odbywa się bitwa w lesie, zaś w sobotę składane są wieńce przy mauzoleum Herosa von Borcke oraz bitwa. Każdego roku temat i scenariusz bitwy jest inny, tym razem była to bitwa pod Chickamaugą, w której generał Bragg pokonał siły unijne dowodzone przez generała Rocecransa i gdyby nie dzielna postawa generała Thomasa, to duża część armii unijnej zostałaby zniszczona. W Polsce kojarzone są głównie bitwy z wschodniego teatru działań wojennych, jak Gettysburg, ale dla wojny secesyjnej równie wielkie znaczenie miał teatr zachodni, zarówno działania nad Mississippi, jak i w Tennessee i Kentucky.

W rekonstrukcji oprócz dwóch największych grup z Polski (14 pułk z Luizjany i 58 pułk z Nowego Jorku – napiszę o nich więcej nieco dalej) wzięły też udział grupy rekonstrukcyjne z Niemiec i Czech oraz goście z USA (w tym członek grupy rekonstrukcyjnej Lee’s adiutant’s, który odtwarza Herosa von Borcke).

Oto moje pierwsze spostrzeżenia z rekonstrukcji, związane zarówno z historią jak i wargamingiem historycznym.

Po pierwsze – już samo założenie munduru i pochodzenie w nim przez chwilę pozwala nieco lepiej zrozumieć sytuację żołnierzy. Kiedy z nieba leje się żar, a ja muszę nosić koszulę, do tego wełnianą sack coat, wełniane spodnie, nie do końca wygodne buty, to zaczynam sobie wyobrażać co można poczuć po 30 kilometrach marszu, który w dodatku zaczyna się np. o 4 nad ranem. Muszę nadmienić, iż oprócz podstawowego wyposażenia, chlebaka, manierki, ładownicy czy torby na kapiszony, nie nosiliśmy też innego wyposażenia, które żołnierze nosili w plecakach. Czułem lekkie zmęczenie po powrocie z samej uroczytości – wypiłem wtedy prawie całą manierkę wody, a staliśmy tam w cieniu. Tym bardziej podziwiam sprawnie zorganizowane marsze i tym bardziej rozumiem te momenty w historii, gdzie szybkie marsze się nie udały, a czytając zdanie “po marszu od godziny 4.00, żołnierze koło 12 weszli do bitwy” odczuwam nie tylko większą empatię dla tych bohaterskich ludzi, ale także lepiej rozumiem historię, co i dlaczego się wydarzyło.

Ciekawym doświadczeniem był sam wymarsz. Miałem przynajmniej to szczęście, że przynajmniej raz w życiu przeczytałem regulamin Silasa Casey’a, tyle, że pierwszy rozdział tylko pobieżnie, bo do gier bardziej interesowały mnie ostatnie, o manewrowaniu brygadami i korpusami. Czas powrócić do szkoły żołnierza. Jednakże wszystkie sytuacji, z którymi się spotkałem pozwalają mi lepiej zrozumieć różnicę między wyszkolonym, a nie wyszkolonym żołnierzem. I wcale się nie dziwię, że dobrze wyszkoleni mogli pogonić rekrutów. Wracając do wymarszu – gdy nasza mała kolumna weszła na polną drogę momentalnie wzbiliśmy w powietrze tumany kurzu i pyłu. Przy czym nasza kolumna miała może liczebność kompanii, zatem mogłe sobie wyobrazić co się działo przy przemarszu całego korpusu. Nic dziwnego, że często spotyka się zapiski, iż najpierw widziano z daleka wzbijane tumany kurzu, a dopiero potem samych żołnierzy. Wyobrażam też sobie jak trudne musiało być maszerowanie w słońcu i wśród takiego kurzu…

Po powrocie do obozu otrzymałem krótki instruktaż jak się zachowywać podczas bitwy. I tutaj znowu spostrzeżenie – dlaczego tak ważne było automatyczne wykonywanie poleceń, a nie myślenie. Bo jak się nie nabierze pewnych nawyków, to potem jest problem. Absolutnie zabroniono mi pchać się do walki, jednocześnie jednak jako niosący sztandar flankiera miałem trzymać się prawej strony szyku naszego oddziału. Zatem, gdy ruszyliśmy do ataku na bagnety… ruszyłem do ataku razem z pozostałymi żołnierzami. Rezultat był taki, że obskoczyło mi kilku Konfederatów i straciłem sztandar swojej jednostki, który potem trzeba było wykupić 🙂 Cóż – najlepiej się uczyć na błędach, miałem to szczęście, że to tylko rekonstrukcja, a nie trafiłem do lazaretu, gdzie ucieliby mi jakąś część ciała, albo wysłali do więzienia Andersonsville. Albo pochowali w bezimiennej mogile.

Drugą część bitwy obserwowałem z pozostałymi jeńcami z Unii 🙂

Wreszcie bitwa. Pisałem już o automatycznym rozumieniu i wykonywaniu rozkazów. Dopiero jednak jak się weźmie udział w bitwie można zrozumieć co to jest CHAOS POLA BITWY. W XIX wieku dyscyplina była absolutną podstawą. Od razu przypomniałem sobie historie, gdy np. sztabowcy gen. Sigela zaczęli do swoich żołnierzy krzyczeć po niemiecku (byli imigrantami z Niemiec), czego niektórzy z żołnierzy nie rozumieli itd. Dopiero uczestnicząc w bitwie można zrozumieć co to jest zamieszanie, co to jest niepewność, ekscytacja, strach (oczywiście nie ma strachu na rekonstrukcji, ale gdy widzi się nacierających nieprzyjaciół, to można to sobie wyobrazić). Dzięki temu doświadczeniu czytając jakikolwiek opis bitwy będę mógł lepiej zrozumieć dlaczego coś się nie udało, dlaczego coś było trudne, dlaczego coś zadziałało, a coś nie. To niesamowita lekcja i niesamowita wiedza.

Sama bitwa była zorganizowana na dużym polu, na którym co roku odgrywane są kolejne starcia. Jego elementem są różnego rodzaju fragmenty fortyfikacji, mostek, okopy (w razie czego wykorzystywane jako rzeka), małe “rifle pits”, a nawet niewielki fort. Scenariusz bitwy zakładał początkowe starcia między Unią i Konfederacją, które nie przynosiły rozstrzygnięcia, a następnie wkroczenie korpusu Longstreeta, który zepchnął Unię na umocnony teren. Następnie Unia miała bronić się przez pewien czas, odpierając konfederackie szturmy (symulacja bohaterskiej obrony, przeprowadzonej przez gen. Thomasa) i wreszcie wycofać w porządku. Ten scenariusz jak najbardziej udało się zrealizować.

 

Czysto rekonstrukcyjnym doświadczeniem było np. dla mnie udawanie strat. Miałem z tym pewien problem, bo żołnierze powinni padać i miałem ochotę to zrobić – dla inscenizacji. Był zresztą taki moment, że otrzymaliśmy ostrzał flankowy, że na pewno zostałbym trafiony. Jednakże nie chciałem ubrudzić/uszkodzić sztandaru, więc stałem prosto. To kolejna rzecz, w której po prostu trzeba nabrać doświadczenia. W trakcie bitwy jest trochę adrenaliny, ale trzeba zawsze pamiętać, że poza zabawą jest to przede wszystkim odtwarzanie historii.

Dla mnie Giżyn/Chickamauga był niesamowitym doświadczeniem. Krystian, który walczył po stronie Konfederatów mówił to samo. Myślę, że koledzy zaszczepili we mnie bakcyla rekonstrukcji i będę chciał jeździć na kolejne imprezy. Gorąco Was do tego zachęcam. Oczywiście najbardziej do wojny secesyjnej, ale jak kogoś interesują inne epoki – warto spróbować.

W Polsce istnieją trzy grupy rekonstrukcyjne, które odtwarzają jednostki z czasów wojny secesyjnej. Są to 14 pułk z Luizjany, 58 pułk z Nowego Jorku i Legion Hamptona (najmłodszy z trzech). 14 pułk w tym roku będzie obchodził 10 lecie istnienia. Zachęcam do wstępowania w szare lub granatowe szeregi – to naprawdę nie tylko wspaniała przygoda ale również zupełnie inny wymiar poznawania i odtwarzania historii.

Strony 14 i 58 pułków:

https://www.facebook.com/csaregiment/

http://www.58th.pl/

Serdeczne podziękowania dla 14 i 58 pułku za umożliwienie nam wzięcia udziału w uroczystości i w bitwie.

Wielkie pozdrowienia dla Krystiana i Piotra, którzy wybrali się ze mną do Giżyna. Mam nadzieję, że za rok pojedziemy w jeszcze większej ekipie i w mundurach 🙂

Autorem wszystkich zdjęć jest Piotr Wojtowicz.

SONY DSC
Dumny i wesoły szeregowiec 🙂

 

 

Mistrzostwa Polski w Bogowie wojny: Robert E. Lee / Polish Championship in Gods of War: Robert E. Lee

[PL]

Dzisiaj mamy dla Was bardzo ważną wiadomość. Podczas najbliższego konwentu Pola Chwały odbędą się pierwsze Mistrzostwa Polski w Bogowie wojny: Robert E. Lee!

Mistrzostwa rozegrają się na Zamku Królewskim w Niepołomicach w sobotę 29 września 2018 roku.

Zamek-niepolomice
W tych szacownych murach będziemy toczyć nasze boje.

PLAN MISTRZOSTW POLSKI:
Przygotowanie do rozgrywek: 10.00
Początek turnieju: 10.30
Pierwsza bitwa: 11.00 – 13.15
Druga bitwa: 13.30 – 15.45
Trzecia bitwa: 16.30 – 18.45

Bitwy będą rozgrywane według standardowej punktacji turniejowej 1200$ na armię (czyli np. Unia 1320$). Dokładny regulamin turnieju ukaże się do końca wakacji.

Największą atrakcją MP będzie nagroda główna – replika szabli kawaryjskiej z czasów wojny secesyjnej: Model 1860 Light Cavalry Saber. Oprócz szabli będzie jeszcze wiele innych, ciekawych nagród, o czym będziemy wspominam w następnych tygodniach.

Zapraszamy do udziału i możecie już rezerwować termin 🙂

Oprócz MP szykujemy jeszcze inne atrakcje wargamingowe, o których będziemy wspominać w następnych tygodniach.

 

Przy okazji zapraszamy serdecznie na same Pola Chwały – będzie to już XIII. edycja tego konwentu, na którym każdy miłośnik historii po prostu być musi.

https://polachwaly.pl/2018/04/16/pola-chwaly-2018/

Tutaj filmik z Pól Chwały w 2016 roku.

 

 

[EN]

Today we have a very important message for you. During the next convention of the Pola Chwaly (Fields of Glory), the first Polish Championships in the Gods of War: Robert E. Lee will take place!

The championships will take place at the Royal Castle in Niepolomice on Saturday, September 29, 2018.

Zamek-niepolomice
Inside these respectable walls, we will fight our battles.

PLAN OF POLISH CHAMPIONSHIPS:

Preparation for the tournament: 10.00
The start of the tournament: 10.30
The first battle: 11.00 – 13.15
Second battle: 13.30 – 15.45
Third battle: 16.30 – 18.45

The battles will be played according to the standard tournament army points of 1,200$ for the army (ie, for example, Union 1320$). The exact rules of the tournament will be published until the end of the summer.

The main attraction of Polish Championships will be the main prize – a replica of the Cavalry saber from the Civil War: Model 1860 Light Cavalry Saber. In addition to the saber there will be many other interesting prizes, which will be mentioned in the next weeks.

We invite you to participate and you can book your time 🙂

In addition to Polish Championships, we are also preparing other wargaming attractions, which will be announced in the next weeks.

By the way, we cordially invite you to the Pola Chwaly (Fields of Glory) – it will be the 13th edition of this convention, where every fan of history simply has to be.

https://polachwaly.pl/2018/04/16/pola-chwaly-2018/

Here is a movie from the Fields of Glory in 2016.

Nowe zestawy w skali 6 mm już dostępne! / New 6 mm ACW sets available!

This text is bilingual, English version is below Polish one. Photos are in both versions.

[PL]

Po długich przygotowaniach możemy wreszcie ogłosić, iż od poniedziałku dostępne będą długo oczekiwane zestawy do wojny secesyjnej w skali 6 mm. Zestawy są już dostępne w przedsprzedaży! Oprócz zestawów zaczynamy również współpracę z Risande Artworks Studio, której pierwszym owocem są wspaniałe znaczniki rozkazów. W najbliższym czasie planujemy kolejne akcesoria, które sprawią, że Bogowie wojny: Lee będzie grą jeszcze ładniejszą i przyjemniejszą.

Zestawy będą dostępne u naszego wyłącznego dystrybutora – w sklepie Bolter:

LINK

Zestaw znaczników rozkazów. Zawiera jedną podstawkę oraz 18 znaczników rozkazów (po 6 każdego rozkazu). Zestaw do samodzielnego sklejenia. Znaczniki są wycinane laserowo. Są zrobione z HDF. Z jednej strony jest napis Gods of War: Lee, z drugiej grafika i tekst rozkazu. Znaczniki występują w dwóch wersjach, polskiej i angielskiej (dotyczy to nazw rozkazów). Na ściance podstawki pod znaczniki zostało wygrawerowane logo systemu.

Instrukcja sklejania na zdjęciach. Pozostałe informacje na opakowaniu.

Zestawy patroli (znaczniki ukrytych jednostek) dla Unii i Konfederacji. Zestaw zawiera 16 figurek (8 sztandarowych i 8 oficerów – figurki są mixem z zestawu generałów i oficerów i sztandarowych kawalerii), 8 okrągłych podstawek i specjalne sztandary dla patroli (12 różnych numerów dla nich). Od teraz nie potrzeba więcej stosować papierowych znaczników – pole bitwy może wyglądać fantastycznie już od samego początku starcia.

Spieszona kawaleria Unii i Konfederacji. Każdy generał, dowodzący armią Konfederacji lub Unii wie, że spieszanie kawalerii to podstawa. Od teraz Wasze jednostki jazdy mogą wreszcie walczyć jak prawdziwa lekka piechota!
Figurki są dostępne w małym i dużym zestawie. Mały zestaw zawiera oficera, chorążego, trębacza, koniowodnego, 6 szeregowców i 4 konie. Duży zestaw ma 4 razy tyle figurek. Można z nich zrobić fantastyczne dioramy!

Wreszcie ostatni zestaw – tym razem tereny, które upiększą pole bitwy. Dzięki współpracy z Robertem Kozłowskim przedstawiamy piękny Most Burnside’a. Jest to model autentycznego mostu, który odegrał wielką rolę w trakcie bitwy pod Antietam. Idealny do przekraczania rzeki, o ile na drugim brzegu nie czeka silna dywizja wroga 😉

Wszystkie zestawy są już dostępne w przedsprzedaży w Bolterze. Będą dostępne od poniedziałku.

LINK

Nasz dystrybutor:

15780908_1205771919538044_6174709657802477263_n

 

A już niedługo kolejne ciekawe zapowiedzi. Śledźcie naszego bloga i FB 🙂

[EN]

After long preparations, we can finally announce that, from Monday, the long-awaited 6-mm Civil War sets will finally be available. Sets are now available in presale! In addition to the sets, we also start working with Risande Artworks Studio. The first fruits of this cooperation are order markers. In the near future, we are planning further accessories that will make the Gods of war: Lee will be even nicer and more enjoyable.

Sets will be available at our general distributor – in the Bolter shop:

LINK

A set of order markers. It contains one stand and 18 order markers (6 for each order). You have to glue set for yourself. The markers are laser-cut. They are made of HDF. On the one side, there is an inscription Gods of War: Lee, on the other, the graphics and the text of the order. Markers come in two versions, Polish and English (this applies to command names). The system logo is engraved on the wall of the tag base.

Instructions for gluing on photos. Other information on the packaging.

Sets of patrols (hidden unit markers) for the Union and the Confederacy. The set contains 16 figures (8 flag sergeants and 8 officers – figures are a mix of a set of generals and cavalry officers and flag sergeants), 8 round bases and special banners for patrols (12 different numbers for them). From now on, you do not need to use paper markers anymore – the battlefield may look fantastic from the very beginning of the battle.

Dismounted cavalry of the Union and the Confederacy. Any general who commands an army of the Confederacy or the Union knows that dismounting cavalry is essential part of Civil War tactics. From now on your cavalry units can finally fight like a real light infantry!
Figures are available in a small and large set. The small set includes an officer, a flag sergeants, a trumpeter, a horse holder, 6 privates and 4 horses. A large set has 4 times as many figures. You can make fantastic dioramas out of them!

Finally, the last set – this time terrain that will beautify the battlefield. Thanks to cooperation with Robert Kozlowski, we present the beautiful Burnside’s Bridge. It is a model of an authentic bridge that played a great role during the Battle of Antietam. Ideal for crossing the river, unless a strong enemy division is waiting on the other bank;)

All sets are now available in pre-sale in the Bolter shop. They will be available from Monday.

LINK

Our distributor:

15780908_1205771919538044_6174709657802477263_n